„… W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle, jeszcze nie, długo nie…” – śpiewał Wojciech Młynarski w piosence „Jeszcze w zielone gramy”. W Liceum im. Tomasza Zana w Pruszkowie, w tym samym, do którego uczęszczał jeden z najbardziej popularnych autorów piosenek, przyjazną przestrzeń znalazł Teatr Tańca OBF założony przez znanego choreografa – Tomasza Ziółka.
Tomasz Ziółek doświadczenie tancerza i choreografa zdobywał w elitarnych szkołach w Polsce i na świecie: w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku. Ten utalentowany tancerz musicalowy występuje na deskach: Teatru Syrena, Teatru Żydowskiego, Opery Kameralnej (Warszawa), Teatru VARIÉTÉ (Kraków), Teatru Muzycznego (Łódź), Mazowieckiego Teatru Muzycznego oraz Opery i Filharmonii Podlaskiej (Białystok).
Zwieńczeniem całorocznej pracy choreograficznej wszystkich grup tanecznych był występ w warszawskim Teatrze Syrena, który siódmego maja na kilka godzin zapełnił się kolorami życia – czarnym i czerwonym.

Zdjęcie Joanna Suwart- Olszewska i Teatr Tańca OBF
Melancholijna, eteryczna i oniryczna sztuka taneczna „Rebeka” zaprosiła, licznie zgromadzoną publiczność Teatru Muzycznego, do świata niespełnionej miłości. W przepięknej aranżacji utworów Kayah scena zamieniła się najpierw w świat baśni, gdzie przeplatały się wiara i nadzieja oplecione czernią. Gdy spotyka się kobieta i mężczyzna, rozkwitają wszystkie uczucia, rodzi się miłość, ale czy spełniona? Tytułowa Rebeka (przepięknie zatańczona przez Sylwię Leszkiewicz) miota się i zrozpaczona upada, gdy mąż ją zawodzi. Rozstania przeplatają się z powrotami, rozpacz z ukojeniem, a to wszystko w wykonaniu utalentowanych tancerek, które tańczą dla… jednego mężczyzny (sam Tomasz Ziółek).

Zdjęcie Joanna Suwart- Olszewska i Teatr Tańca OBF
Taniec ten, raz delikatny jak rosa spływająca po listkach trawy, za chwilę swoim szybkim i pewnym ruchem stąpa twardo po ziemi. Symboliczne, nieruchome drzewo złożone z postaci ludzkiej, posągowy mężczyzna i wijące się wokół niego kobiety, przyblakłe światło, cień, szarość, a w uczuciach ogień tak jasny, że jego blask spada na zapatrzoną w taniec współczesny publiczność – taniec ten chyba najbardziej oddaje prawdę i energię, jaka tkwi w człowieku. Rebeka znajduje w sobie siłę dzięki innym kobietom – Piastunkom. I tę jej moc widać we wszystkich tancerkach drugiej część sztuki – w „Koncercie Broadwayowskim.

Zdjęcie Joanna Suwart- Olszewska i Teatr Tańca OBF
Zaraz po przerwie, w czasie której publiczność została poczęstowana białym i czerwonym winem, na scenie zaczął dominować drapieżny kolor czerwony. Kabaretki, długie rękawiczki, czerwone róże, odważne stroje i uśmiech na twarzy każdej z tancerek, wywołały wielki aplauz zgromadzonej publiczności. Znane utwory broadwayowskie tak porywają, że chciałoby się wstać z fotela i wskoczyć na scenę, aby samemu wziąć udział w spektaklu. Naładowani dobrą energią, oglądamy różnorodność kobiecych charakterów, bo każda tancerka z osobna przyciąga i czaruje. Widz ma wrażenie, jakby każda z nich tańczyła tylko dla niego.

Zdjęcie Joanna Suwart- Olszewska i Teatr Tańca OBF
Podobnie wykonywane piosenki, między innymi „Mamma Morton” – zaśpiewna przez Małgorzatę Woźniak silnym, głębokim głosem – dała publiczności wiele radości, którą ta oddała piosenkarce burzą najszczerszych braw.

Zdjęcie Joanna Suwart- Olszewska i Teatr Tańca OBF
Podobnie „Fly me to the Moon” Franka Sinatry w uroczej interpretacji Jakuba Maliszewskiego.

Zdjęcie Joanna Suwart- Olszewska i Teatr Tańca OBF
Za to piosenka „Mein Herr” Lizy Minnelli w wyjątkowym wykonaniu Anety Maciąg, subtelnym a jednocześnie odważnym, wybrzmiała w Teatrze Syrena do ostatniego piętra, a i echo na Warszawę ją poniosło. Obraz to bardzo wymowny, gdy mężczyzna siedzi tyłem do kobiety, pali papierosa, a kobieta śpiewa mu, że odchodzi – bo potrzebuje powietrza i zmiany, bo wzywa ją inne życie. Ta scena zostanie ze mną najdłużej.

Zdjęcie Joanna Suwart- Olszewska i Teatr Tańca OBF
Reżyser w ciepłych słowach podziękował swoim tancerkom za piękny występ, wsparcie i pomoc w realizacji spektaklu. Te podziękowania są na tyle istotne i ważne, że wszyscy wykonali naprawdę wspaniałą pracę i spektakl zasługuje, aby zaprezentować go jeszcze niejeden raz. Zawsze mnie to zadziwia i zadziwiać nie przestanie. Przecież za tymi dziewczynami stoi życie, praca, codzienność, a one znajdują czas na swoją pasję. Wkładają serce w każdy wytańczony ruch, w każdy gest. Bije od nich radość i siła. Siła kobiecości. A obok niej stoi siła męskości, niesamowita siła jednego mężczyzny, który pociąga za sznurki zarówno indywidualności jak i cały zespół. To wielka sztuka tak pomalować tańcem scenę, aby wywołać wrażenie, że „jeden” jest tak samo ważny jak „wszyscy”. Wspólny taniec, a tak wiele jego charakterów na jednej scenie stworzyły obraz pełny i doskonały. Gdy widz przez kolejne dni i miesiące ciągle ma w głowie subtelność „Rebeki” i radość „Koncertu Broadwayowskiego”, to znaczy, że sztuka spełniła swoją rolę. Zasiała ziarenko pięknego wspomnienia, które zawsze będzie wywoływało uśmiech.
Serdecznie gratuluję wszystkim wykonawcom przepięknego spektaklu, reżyserowi wspaniałej, wciągającej od pierwszego ruchu choreografii. Z wielką przyjemnością i całym przekonaniem polecam Państwu Teatr Tańca OBF.

Zdjęcie Joanna Suwart- Olszewska i Teatr Tańca OBF

Pięknie napisane o pięknym spektaklu!
Dziękuję bardzo 🙂 A spektakl subtelnością i radością oczarował nie tylko mnie:)))
Słyszałam ochy i achy w kuluarach. Z przyjemnością poszłabym na niego jeszcze raz.
I już nie mogę doczekać się kolejnej odsłony :)))