Rezonanse – wernisaż Heleny Szumańskiej

„Rezonanse” – spotkanie, które zostaje w człowieku na długo

Wernisaż wystawy Heleny Szumańskiej „Rezonanse” w Sulejówku, okazał się jednym z tych wydarzeń, które nie kończą się wraz z ostatnim dźwiękiem muzyki ani zgaszeniem świateł w galerii. To spotkanie, które trwa w pamięci, w rozmowach, a przede wszystkim w obrazach Heleny Szumańskiej, artystki o niezwykłej wrażliwości i głębokiej, autentycznej tożsamości twórczej.

Helena Szumańska – francusko‑polska malarka mieszkająca w Bourg‑la‑Reine pod Paryżem. Absolwentka Sorbony, gdzie studiowała sztuki plastyczne. Po studiach pracowała w organizacjach humanitarnych, prowadząc warsztaty artystyczne m.in. w Bośni, Jemenie i Albanii. Doświadczenia te silnie wpłynęły na jej wrażliwość i język malarski. Wczesną twórczość figuratywną, pełną ruchu i pejzażowych przestrzeni, z czasem zastąpiła ekspresyjna abstrakcja, w której kolor, gest i struktura stają się nośnikami emocji oraz pamięci rodzinnej. Jej sztuka wyrasta z historii pokoleń – ojca, uczestnika Powstania Warszawskiego i matki, ocalałej z obozu Bergen‑Belsen. Jej prace wystawiane były w najlepszych galeriach we Francji, Niemczech, Meksyku, czy na Expo w Szanghaju. W ostatnich latach prezentowała swoje prace również w Polsce, m.in. w Galerii Autorskiej i Bibliotece UKW w Bydgoszczy i MDK w Sulejówku (później dowiem się, że to partnerskie miasto Bourg-la-Reine). Jej malarstwo łączy intuicję, muzyczność i głębokie humanistyczne spojrzenie.

Już pierwsze spojrzenie na prace malarki, zdradza, że nie są one jedynie kompozycją barw i faktur. To opowieści zapisane w strukturze farby jak w pamiętniku. Kolory pulsują emocją, a gest malarski niesie w sobie doświadczenie, historię i wewnętrzną prawdę. W tych obrazach jest coś, co wykracza poza estetykę: jest życie.

Podczas wernisażu miałam okazję kilkakrotnie wracać do poszczególnych prac. Za każdym razem odkrywałam w nich nowe warstwy, jakby obrazy otwierały się stopniowo, dopuszczając widza coraz bliżej. To rzadki dar: malować tak, by obraz nie był zamkniętą formą, lecz przestrzenią dialogu.

Warszawa 1944

Na pewno zapamiętam obraz „Warszawa 1944” – nawet gdybym nie znała jego tytułu, właśnie skojarzał mi się z miastem, ze zniszczonym miastem, czyli Warszawą (przypomniał mi film o Warszawie, który jest puszczany w Muzeum Powstania Warszawskiego). Powiedziałam malarce, że jej prace uruchamiają we mnie opowieści, które mogłyby się za nimi kryć. W obrazach artystki widzę emocje, a czasem wręcz… słowa. Kolory i faktury wywołują we mnie literackie obrazy – wiersze, opowiadania, wewnętrzne narracje. W Polsce istnieją konkursy polegające na pisaniu wierszy lub opowiadań inspirowanych dziełem malarskim, więc takie skojarzenia są mi szczególnie bliskie. Brałam kiedyś udział w konkursie polegających na interpretacji dzieła malarskiego poprzez poezję lub prozę; jedno z moich opowiadań powstało nawet na podstawie obrazu Zdzisława Beksińskiego (AA79). Dlatego pomyślałam, że byłoby czymś niezwykłym móc kiedyś napisać tekst inspirowany twórczością tej Artystki.

Gniew ciszy

Obrazy Heleny Szumańskiej zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wracałam do nich kilkakrotnie, odwiedzając MDK w Sulejówku i za każdym razem odkrywałam w nich coś nowego. Sposób, w jaki malarka opowiadała o swojej twórczości na wernisażu, był niezwykle poruszający. Chylę czoła przed jej skromnością, choć muszę przyznać, że dla mnie jest Artystką o wyjątkowej, wyrazistej tożsamości. Mam wrażenie, że jej pochodzenie, historia i doświadczenia życiowe w naturalny sposób przenikają do obrazów, nadając im głębię i autentyczność.

Wernisaż „Rezonanse” w MDK w Sulejówku

Rozmowa z Heleną Szumańską była równie poruszająca jak jej twórczość. Artystka mówiła o malarstwie z niezwykłą skromnością, a jednocześnie z głęboką świadomością tego, skąd bierze się jej sztuka. W jej słowach czuć było muzyczność, rytm, a nawet literackość. Jej słowa zaprowadziły mnie do myśli, że malarka również pisze. Jej wrażliwość na dźwięk i słowo była wyczuwalna w każdym zdaniu.

Muzyczne interludia, wplecione w rozmowę z Artystką przez Michała Śmigielskiego, a wykonywane przez Wokalistki Studia Piosenki MDK Sulejówek: Irenę Cybulską, Annę Górczyńską, Hannę Greszta, Antoninę Misiuro oraz moją skromną osobę, stworzyły atmosferę niemal performerską. Pamiętam, jak ustalałyśmy kolejność utworów z Zuzanną Pawlak – Muchą, naszą instruktorką i nauczycielką śpiewu. Chyba żadna z nas nie spodziewała się wtedy, że tak trafnie, piosenka jedna za drugą scali się z rozmową jaką przeprowadził Michał Śmigielski z malarką. Miałam wrażenie, że obrazy, słowa i muzyka zaczęły ze sobą współbrzmieć, jak trzy równorzędne głosy w jednym. To niezwykłe doświadczenie, rzadko spotykane na wernisażach.

Wernisaż „Rezonanse” w MDK w Sulejówku

Najbardziej poruszyła mnie jednak osobista historia, którą Helena Szumańska zdecydowała się podzielić z widownią. Opowieść o jej rodzicach – o ojcu, uczestniku Powstania Warszawskiego, i o matce, która jako dziecko przeszła przez Bergen-Belsen – to świadectwo pamięci, odwagi i siły. Fakt, że Pani Helena wraz z rodziną pracuje dziś nad zachowaniem tych wspomnień, nadaje jej twórczości dodatkowy wymiar. To malarstwo, które nie tylko wyraża emocje, ale także niesie pamięć pokoleń.

Jestem przekonana, że sztuka może być przestrzenią spotkania, które rodzi nowe pomysły i inspiracje. „Rezonanse” okazały się tytułem niezwykle trafnym. To wystawa, która rezonuje w widzu, w artyście, w przestrzeni między nimi. To wydarzenie, które nie kończy się wraz z opuszczeniem galerii. Wychodzi się z niego bogatszym, poruszonym i otwartym na twórczość.

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy mogli spotkać się z twórczością Heleny Szumańskiej, czy to w Polsce, czy w innych zakątkach świata. Wypatrujcie, bo twórczość Heleny Szumańskiej jest wyjątkowa.

PS Helena Szumańska tworzy przy muzyce, często dopiero po zakończeniu dzieła widzi związek między tym co stworzyła a doświadczeniami swoimi i jej rodziny. Swoją twórczość malarską łączy z działalnością pedagogiczną i ja czuję, że jest świetna w tej nauce, czuję jej pasję gdy opowiada o swojej twórczości – to zdejmowanie farby, nakładanie kolejnych warstw, opowieści o różnych technikach. Chciałabym słuchać więcej i więcej i więcej, bo zaraża swoją pasją.

„Rezonanse” – wernisaż Heleny Szumańskiej w MDK w Sulejówku – 03.01.2026

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie nigdzie widoczny. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Mamy ciasteczka

W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa klienta użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa mogą być udostępniane firmie Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować.