„Wiersze i piosenki 4” Antoni Muracki

Antoni Muracki to twórca o niezwykłej wszechstronności – poeta, pieśniarz, kompozytor, tłumacz, muzyk, wydawca i producent. Od wielu lat obecny na scenie literackiej i muzycznej, kreuje utwory, które urzekają nie tylko melodyjnością, lecz przede wszystkim głębią i prawdą. Jego pieśni dotykają tego, co najistotniejsze: człowieka, emocji i relacji. Koncerty Antoniego Murackiego są czymś więcej niż występami – to pełne liryki, satyry i refleksji spektakle, w których słowo nabiera szczególnej mocy. To nie tylko wykonawca, ale przede wszystkim autor i poeta.

„Wiersze i piosenki 4” to pięknie wydany, we współpracy z Książnicą Pruszkowską, album Antoniego Murackiego. Zbiór jego wierszy i piosenek, oprawiony ilustracjami Teresy Murackiej, to już czwarta publikacja w tej serii, w której widać konsekwencję i dbałość o formę. Wiersze autora są melodyjne, płyną lekko, a ich rytm przypomina pamiętnikarski czy kronikarski zapis (jak w Impresjach włoskich). To refleksje nad wydarzeniami, emocjami i chwilami życia – przemyślane, obrazowe, pełne uczuć. Poezja Antoniego Murackiego angażuje różne zmysły, jak wzrok, słuch, smak i węch.

Szczególny klimat twórczości można było poczuć, gdy jego wiersze usłyszeliśmy w interpretacji aktorki Teatru Narodowego, Magdaleny Warzechy. Utwory o przemijaniu, akceptacji, zgodzie, ale też o nadziei ukazały autora w wielu odsłonach, a każda z nich bliska i poruszająca. Warto zwrócić uwagę na wiersze wybrane przez aktorkę: Poezja to, Studium obrazu, Warto było żyć, Impresje włoskie: Florencja i Asyż, a także najbardziej wzruszające dla mnie Stany przejściowe i tu Stany przejściowe – znikanie. Z kolei wiersz Bociany jest pełen nadziei.

Antoni Muracki po raz kolejny pokazuje swoją pomysłowość i kreatywność, choćby w ożywianiu przedmiotów. Przykładem jest Ballada o samotnym kranie, która przypomina nieco zabawę Michała Rusinka w Wierszykach domowych.

Prowadząc spotkanie z autorem, zadałam wiele pytań, według przygotowanego wcześniej scenariusza, jednak artysta takiego formatu jak Pan Muracki, prowokuje do zmiany i wyzwala inne, nowe pytania. Jedno z nich zadałam zupełnie spontanicznie. Zapytałam autora, czy nie myślał o spróbowaniu sił w innym gatunku literackim. Odpowiedź była zaskakująca i pozostanie tajemnicą dla tych, których zabrakło na spotkaniu. Kto chciałby tę tajemnicę poznać, powinien wybrać się na kolejne spotkanie z Antonim Murackim, autorem piosenki Piosenka o małym kraju (którą w swoich audycjach radiowych prezentują Marek Niedźwiecki i Piotr Kaczkowski). Będzie miał wtedy okazję sam zapytać.

Antoni Muracki inspiruje się twórczością klasyków, przede wszystkim Czesława Miłosza, ale także Zbigniewa Herberta czy Leopolda Staffa. Podczas spotkania odpowiadał na pytania publiczności, dzieląc się ciekawostkami ze swojego życia scenicznego. Czynił to z lekkością, dzięki czemu wydarzenie przypominało czasami słuchowisko o jego twórczości. Nie zabrakło też elementów zabawowych, bowiem pojawiły się pytania od „tajemniczego fana”, który nie mógł być obecny na spotkaniu i przysłał je na adres biblioteki. Dzięki nim dowiedzieliśmy się m.in., że Antoni Muracki jest wędkarzem, wędkuje z żoną i szczególnie bliskie jest mu jezioro Kośno na Pojezierzu Olsztyńskim.

Na zakończenie artysta wykonał mini koncert, melancholijny i refleksyjny, idealny na listopadowy wieczór. Szczególnie wybrzmiała piosenka Śpiewając z Achmatową. Ostatnim akcentem była jednak pełna humoru piosenka Rosołek z płyty Jeszcze tańczę – lek na „chrypkę, na grypkę, na stany niewesołe…”.

Kilka refleksji po spotkaniu

Obrazy Teresy Murackiej uświetniły spotkanie z autorem. Zaprezentowały się wspaniale, tworząc niezwykły klimat i odbijając złociste refleksy w świetle lamp. Jestem pod ogromnym wrażeniem twórczości artystki. Jej prace są spójne, stanowią harmonijną całość. Nie wiem, dlaczego, ale patrząc na nie, widzę moje Mazury: trochę już zardzewiałe, a jednocześnie rozświetlone kolorytem wspomnień. Chętnie zobaczyłabym twórczość Teresy Murackiej na większej wystawie z jej udziałem, bo jestem urzeczona barwami, które współgrają z tym co ja robię malując. Patrząc na obraz przedstawiający okno, czułam spokój. Wręcz rodziły się we mnie słowa, które chcą powstać, bo ten obraz nie pozwala o sobie zapomnieć.

Na wymiankowych stołach Książkowych Wymianek Pruszków też można spotkać książkę Antoniego Murackiego. Najpiękniej jest wtedy, gdy na wymiankowych stołach pojawiają się książki naprawdę cenione. Krążą nieustannie, wychodzą z rąk Wymiankowiczów, by po chwili znów do nich powrócić. Tworzą własny rytm obecności i nieobecności, jakby prowadziły cichą rozmowę z czytelnikami. Wśród nich można spotkać także książki Antoniego Murackiego, które pojawiają się, znikają, a potem znowu wracają, budząc ciekawość i zachęcając do odkrywania ich na nowo. Ale nie tylko one. Każda książka niesie ze sobą ślad poprzedniego czytelnika, jego emocje, myśli i wspomnienia. To właśnie w tym tkwi magia Wymianek: książki żyją tu własnym życiem, a my stajemy się częścią ich historii.

Książnica Pruszkowska – wydawca książek Antoniego Murackiego

Dużo dzieje się ostatnio w naszym mieście, dzięki nowemu Dyrektorowi Łukaszowi Krzysztofowi Załęskiemu. Tu nie trzeba wiele wysiłku by to zobaczyć, ponieważ widać to na każdym kroku. To co najbardziej cieszy, że każdy mieszkaniec Pruszkowa znajdzie coś dla siebie, od małych, średnich i starszaków. To duża umiejętność znaleźć pomysły, aby aktywować wszystkie te grupy. Szczególnie cieszą publikacje związane z Pruszkowem i osobami, które w nim tworzą i zapuszczają swoje korzenie. Ja zapisując się do biblioteki jeszcze za czasów poprzedniego Dyrektora Książnicy Pruszkowskiej, Grzegorza Zegadło, poczułam się po raz pierwszy jak u siebie, a gdy trafiłam na Salonik z Kulturą Antoniego Murackiegio, to już zupełnie jak w domu. Dobra książka, życie kulturalne miasta, osoby twórcze, które wiele czynią dla naszego miasta to największa zachęta, aby dawać też coś od siebie miastu i mieszkańcom, bo inspiracja jest ogromna. Przykładem takiej inspiracji pozostaje Antoni Muracki – artysta, który od lat wzbogaca życie kulturalne Pruszkowa.

Jakie wrażenia wracają do mnie po spotkaniu? 

Docierają do mnie różne głosy, każdy inny, ale wszystkie niezwykle pozytywne. Jedni mówią, że już w najbliższych dniach będą gotować rosół (ja już wczoraj ugotowałam), inni podkreślają, że Pan Antoni jest znakomitym poetą i chętnie zobaczyliby go również na scenie teatralnej, choćby w monodramie jego autorstwa. Są też tacy, którzy żałują, że nie mieli okazji bywać na Salonikach z Kulturą. Niektórzy odkryli na nowo autora przepięknych piosenek, z naciskiem na to, że pisze i śpiewa wyjątkowe ballady.

Co jeszcze mogę dodać od siebie? 

Dla mnie czas na chwilę zatrzymał swój bieg, a w tym zatrzymaniu mogłam zadać Panu Antoniemu pytania, które dojrzewały we mnie podczas lektury jego najnowszej książki. Polecam ją z pełnym przekonaniem, jako dar dla siebie i bliskiej osoby, bo to nie tylko zbiór wierszy i piosenek, ale także pięknie wydane świadectwo wrażliwości. Najlepiej smakuje w towarzystwie wygodnego fotela, ciepłego koca, zimowej herbaty i błogiej ciszy, która pozwala usłyszeć melodyjność poezji Antoniego Murackiego, tak, jakby rozbrzmiewała wprost w naszych myślach.

Fotorelacja zdjęciowa – Eliza Janczak

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie nigdzie widoczny. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Mamy ciasteczka

W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa klienta użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa mogą być udostępniane firmie Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować.