poszła do swoich spraw drogą na skróty minęła dzieciństwo starzejąc się w oczach wyszła jeden raz, nie wyszło, wyszła drugi raz, nie wyszło więcej za nikogo nie będzie wychodzić, chyba, że na balkon albo na dwór, na dach dworu, albo na komin też można wyjść z siebie bujanie w obłokach dostała w pakiecie, bez ubezpieczenia, bez określoności co jeszcze można zrobić… dziś wie, że trzeba małymi krokami wchodzić na schody jutro się dowie, że i z kremówki można wycisnąć tragedię…

zdjęcie: Adam Szmidt

Małymi krokami wchodzić na schody… – wspaniałe! 🙂
Dziękuję:)))Tak, małymi krokami i pomału…
„Minęła dzeciństwo starzejac sie w oczach… ” – w punkt o tym jak życie szybko mija! Pozdrawiam
Dziękuję:) To prawda! Czasami przychodzą do nas pełnie zdania, tak jak to przyszło do mnie i musiałam je zapisać…