Przyjaźń. To, co nas łączy.

Książka „Przyjaźń. To co nas łączy” w przełożeniu Iwony Mączki, bardziej stoi obrazem niż słowem.

Już pierwsza strona mnie raduje, bo widzę dwa krzesła, a ja przecież tak lubię krzesła/miniaturowe/. Są różne. Myślę…, przyjaciele… to może być On i Ona lub On i On albo Ona i Ona, ale może być przecież przyjaźń z psem…

Tylko skąd wiemy, że z kimś stworzymy prawdziwą przyjaźń i czy ta przyjaźń przetrwa? Jak się dobieramy? W jakich sytuacjach? Ile czasu potrzeba, aby wiedzieć, że ta przyjaźń jest prawdziwa? I co decyduje, że jest prawdziwa? Czy bardziej przeciwieństwa czy podobieństwa rozumieją się w przyjaźni?

Takie pytania zadałam sobie, zanim zaczęłam czytać. Czy znalazłam w książce odpowiedzi? Nie na wszystkie.

Dla mnie przyjaźń polega na tym, że mogę się z kimś nie odzywać i z rok, bo każdy ma swoje życie. Ale jak za ten rok się do siebie odezwiemy, to będzie tak, jakbyśmy się wczoraj rozstali, to będzie jak święto. I to czytam między rysunkami w książce.

Tak, rysunki są z jednej strony proste, ale z drugiej dobitnie dają do myślenia. Wracałam do początku kilka razy…, bo chciałam dokładnie zgłębić ten temat. Nie wiem czy Wam też, ale mi przeleciało przed oczami całe moje życie i wszystkie przyjaźnie jakie były, jakie się skończyły, nie spełniły oczekiwań, czy zostały przerwane…, ale też te, jakie są do dziś…te najcenniejsze.

Przyjaciel jest potrzebny każdemu…boje się ludzi, którzy mówią, że tak nie jest, że ufają tylko sobie. To cudowne uczucie móc na kimś polegać, zwracać się w radości i w smutku, wiedząc, że jest się potrzebnym sobie nawzajem. Autorzy książki pokazują, że nawet gdy się nie zgadzamy, możemy na siebie liczyć w przyjaźni.

Można powiedzieć za książką…”ile kilometrów już razem przeszliśmy?”; „ile wina razem wypiliśmy?” …a ja dodam: ile słów razem do siebie napisaliśmy i jeszcze napiszemy?…cała prawda o przyjaźni…

Uważam, że książka jest dla każdego czytelnika bez względu na wiek – ważne, aby potraktować ją głębiej, nie przelecieć po kartkach. To książka do rozważania, do głębszego przemyślenia i zadania sobie pytania – co ja zrobiłem/zrobiłam dla przyjaźni? W jakim miejscu jestem, a w jakim chciałbym/chciałabym być?

Jak dla mnie, trochę za mało słów, ale taka to forma.

Na koniec napiszę, jakie słowa zrobiły na mnie największe wrażenie: ”uwielbiam sposób, w jaki traktujesz innych ludzi” – usłyszałam je już kiedyś od kogoś, więc mogę śmiało powiedzieć, że ja jestem spełniona w przyjaźni czego i Wam życzę.

Heike Faller i Valerio Vidali – „Przyjaźń. To, co nas łączy” – [Wydawnictwo Format]

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie nigdzie widoczny. Pola obowiązkowe są oznaczone *

Mamy ciasteczka

W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa klienta użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa mogą być udostępniane firmie Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować.